Pogoda mogła być lepsza,ale i tak mieliśmy szczęście,że nie padało :) Piździło za to momentami okrutnie,co niektórzy przypłacili przeziębieniem (Magda,kuruj się!),a niektórzy dopiero przypłacą (i mnie coś zaczyna łamać w kościach).
Tak było w niedzielę w Helen's Bay :)
Gęsiego na miejsce zdarzenia :)

Pierwszy odważny :)

Następni śmiałkowie :)

Paweł w swoim żywiole :)


Magda,jak znalazł na nk :)

Jakie zdjęcie wtedy powstawało?

Magdzie to się coś w ogóle z twarzą stało :)

Bartkowi zresztą też... :)

Było fajnie,a ja się przy okazji dowiedziałam,ze muszę kupić nowy statyw... ;)